Przepraszam za jakoś, ale mój aparat jest do bani :c Nie bijcie za to ;__; Ogólniej komers był w porzo, więc nie mam do niego zastrzeżeń :d Może poza dedykami, w które wrobiła mnie koleżanka =.=' A raczej ona i znajomy z równoległej, bo se nas pomylił XD Nie było tak źle jak myślałam, ale zdychałam po nim ;_;
Wracając do tych dedyków, to śmiesznie było :D Bo jak od jakiegoś chłopaka dla dziewczyny (oczywiście, kumple wrobili XD) był, to ich zmuszali (czyli ciągnęli i pchali) żeby razem tańczyli xDD No to tyle z dedykami xD
Ogólniej to na sali był gorąc i wytrzymać się nie dało >.< Więc często sobie ludzie wychodzili z sali, żeby zaczerpać świeżego powietrza i w ten sposób sala robiła się pusta XDD
Żeby cały komers opisać, to za długo, a ja leń xD Poza tym niektóre sprawy są tajne/poufne i tylko wybrani wiedzą *podejrzana mina*
Btw. to muszę powstawiać bohaterów do powieści, więc rozumiecie xDD
Sayonara! ^-^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz